Moje starty

niedziela, 29 listopada 2009

Kolejna sobota - kolejna wyprawa

Znów sobota - i znów długa wycieczka. Znów autobusem wybrałem się do Truskawia, a dalej już oczywiście na rowerze. Pogoda była świetna, i pomimo zaliczonej jednej gleby wycieczka bardzo udana. Trasa: TRUSKAW - ZABORÓW LEŚNY - WIERSZE - ROZTOKA - BABSKA GÓRKA - NOWA DĄBROWA - STARA DĄBROWA - UROCZYSKO BIELA - GÓRKI - POSADA CISOWE - DEMBSKIE GÓRKI - GRANICA - JÓZEFÓW - KAMPINOS - WILKOWA WIEŚ - WILKÓW - LESZNO - ZABORÓWEK - ZABORÓW - WÓLKA - MARIEW - MAŁY TRUSKAW - TRUSKAW.
w sumie 66,28 km w 3h54'. Troche byłem obolały, bo oprócz kolana, bolało mnie biodro i nadgarstek (po upadku w Górkach)

A tutaj już trasa czwartkowej nieudanej wyprawy, gdzie zbłądziłem na bagnach w okolicach Szczukówka, uciekałem przed dzikami i one przede mną oraz na koniec przebiłem oponę. Poniżej zbliżenie na moje błądzenie :)

Posted by Picasa

piątek, 27 listopada 2009

Leczenie - c.d.

Wczoraj byłem u lekarza rehabilitacji, dał mi w sumie 40 zabiegów (po 4 zabiegi przez 10 dni). Może to coś pomoże, bo z nogą jest ostatnio gorzej zamiast lepiej. Wyszstko się chrzani, miałem zacząć biegać od listopada, a może się okazać że nie będę mógł ćwiczyć nawet na zajęciach. A wszystko przez jeden głupi bieg. Na dodatek jeszcze robię się pączek - już 5 kg więcej w porównaniu ze mną biegającym. Została tylko jazda na rowerze i łudzenie się, że kiedyś mi się poprawi.
A wracając do przyjemniejszych kwestii - od niedawna zapisuję swoje wycieczki (bo trudno to nazwać treningami) na dwóch stronkach, znalezionych poprzez GoogleEarth:
www.everytrail.com
oraz
www.wikiloc.com
Oto moje wcześniej opisane wycieczki:
17.11 - wtorek
20.11 - piątek
21.11 - sobota
22.11 - niedziela

Dodatkowo, wczoraj miałem zrobić wycieczkę, ale miałem parę przygód i skończyłem zaledwie po 14 km - zgubiłem się na bagnach i szedłem z rowerem na przełaj, a poza tym uciekałem przed stadem dzików z małymi (choć na szczęście oni też się ode mnie oddalali:)) czego finałem było przebicie opony i powrót z Dziekanowa Leśnego do domu autobusem Ł. Swoją drogą, chyba pierwszy raz mój GPS okazał się na prawdę użyteczny, ponieważ gdy się zgubiłem, nastawiłem na nawigację do pętli w Dziekanowie i dzięki temu trafiłem :)

czwartek, 26 listopada 2009

Zamiast biegania...

Słowa nie dotrzymałem :( w dalszym ciągu nie jestem w stanie biegać, więc wziąłem się za rower. Przez poprzedni tydzień jeździłem w środę, piątek, sobotę, niedzielę. Były to bardziej wycieczki niż treningi, ale zawsze jakiś tam ruch. Poniżej opisy wycieczek...
17.11.2009 - środa
Jeszcze tak wcześnie na rower nie wychodziłem. Ponieważ nie mogłem zasnąć, więc stwierdziłem że nie ma co się kłaść, tylko trzeba coś porobić konkretnego :) Wyszedłem z domu o 5:30 rano, a że na 8:00 miałem zajęcia, to za daleko nie pojechałem. Mimo to udało mi się zahaczyć o Kampinos i przejechać przez puszczę w kompletnej jeszcze ciemności (około 6 rano).
Oto opis trasy:
BIELANY - WÓLKA WĘGLOWA - OPALEŃ - ŁUŻE - NA MINY - SZCZUKÓWEK - DZIEKANÓW LEŚNY - ŁOMIANKI - MŁOCINY - BIELANY. Oczywiście pomiędzy Opaleniem i Dziekanowem poruszałem się po szlakach (żółty, zielony)
wyszło w sumie 24,43 km w 1:15:31

20.11.2009 - piątek
Również poranna wycieczka, choć nie tak wczesna. Tym razem pojechałem do Dąbrowy, obejrzeć schron. Podobno był to schron przeciwatomowy PRL dla władz państwowych...
Trasa: BIELANY - MŁOCINY - TRENÓW - DĄBROWA (SCHRON)- ŁUŻE - OPALEŃ - HUTA - BIELANY
i kilka fotek :)
tu wyszło 22,71 w 1:40:25, choć dużo było wolnej jazdy i chodzenia.

21.11.2009 - sobota
Najdłuższa wycieczka od kilku miesięcy. Dojeżdżałem do startu i wracałem z mety autobusem (708 i 701). Wróciłem dość zmęczony, i mocno przemoczony, bo chwilami rower zamieniał się w rower wodny a trasa miejscami była po prostu nieprzejezdna :P.
Trasa: TRUSKAW - ZABORÓW LEŚNY - WYGLĘDY GÓRNE - ŁAWSKA GÓRA - ŁUBIEC - POSADA ŁUBIEC - BABSKA GÓRA - PRUSAKOWE - STARA DĄBROWA - JAKUBOWSZCZYZNA - CYBULICE DUŻE - CZECZOTKI - MAŁOCICE - ADAMÓWEK - PALMIRY - SADOWA - DZIEKANÓW LEŚNY - ŁOMIANKI
Prawie cały czas poruszałem się szlakami KPN i szlakiem rowerowym.
parę fajnych zdjęć
dystans wycieczki to 52,20 km co przy czasie jazdy (i postojów) 3:45:46 daje średnią zaledwie 14 km/h

22.11.2009 - niedziela
Dla odpoczynku po wczorajszym - spacerowa wycieczka z Tatą, do schronu i do Łuża.
Trasa: BIELANY - MŁOCINY - TRENÓW - ŁUŻE - ŁUŻOWA GÓRA - DĄBROWA (SCHRON) - DĄBROWA - ŁOMIANKI - BURAKÓW - MŁOCINY - BIELANY
tutaj na prawdę spacerowo - 23,36 km w 2:18:56.
Kolejne dni dalej się zapowiadają bardziej na rowerowe niż biegowe :/ może kiedyś... Pozytywne jest to, że już ćwiczę na zajęciach, ale może też przez to rehabilitacja nogi przechodzi wolniej.

poniedziałek, 9 listopada 2009

Na miejsca... START!!!



Bieganie - to moje przeznaczenie, poświęcam się temu bez reszty, biegam przez większość swojego życia (od 1996 roku). Tym bardziej nie mogę znieść czasu w którym mam uniemożliwioną realizację swojej największej pasji. Kontuzje - to moje utrapienie od 2007 roku, od momentu gdy przesadziłem trochę z bieganiem. Zapewne to przez kontuzję również postanowiłem zacząć pisać ten blog, bo jakbym trenował, to nie miałbym czasu myśleć o takich pierdołach :P Ale jak już zacząłem - to mam nadzieję umieszczać tu relacje z zawodów, treningów i innych wydarzeń sportowo - rekreacyjnych, o ile będzie mi jeszcze dane startować :/ (może wreszcie ta stopa kiedyś wydobrzeje). Mam nadzieję że następny post będzie już po jakimś rozruchu :)